Posts Tagged ‘nadzieja’

Zanim się obudzę

(rozgrzana melodią)

niech się dzień  roztańczy

na mej śpiącej skórze

tak lekko i dźwięcznie

jak palce pianisty

(begonie dalie zawilce  i róże )

zanim się obudzę

(jak liść  z wiosny w jesień)

oddechem  jak różdżką

muśnięta  w obłędzie

niech  spadnie na skronie

usta oczy –

serce

 

deszcz pocałunków

złoto-srebrne dreszcze

 

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

Odysowi za inspirację serdecznie dziękuję….  a oto Jego wiersz pod tym samym tytułem:

https://odyssynlaertesa.wordpress.com/2017/10/12/melodia/

 

Reklamy

Read Full Post »

Pamiętam w gwiazdach zanużenie rąk

taneczne kroki na granicy nocy

pamiętam dotyk nadzieję i głos –

twój głos w kropelkach księżycowej rosy

 

i w oczach twoich orionidów deszcz

tak przenikliwy jak wiatr na wybrzeżu

szeptałeś kocham otulając zmierzch

szalikiem blasku i wiarą w pacieżu

 

magiczne były ta noc i te sny

co na poduszkę obok pozfruwały

pamiętam w gwiazdach koronkowe łzy –

i ciebie – stałeś w nich oczarowany…

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

Read Full Post »

Czekam na ciebie w liściach jesieni

w poruszeniu chwili w złocie i czerwieni

w drzemiących kroplach na gałązkach krzaków

w karuzeli śmiechu

na granicy strachu

 

czekam na ciebie

jak na sen besenność

jak na wiosnę kwiaty

jak na światło ciemność

 

czekam i czekaniem słodko opętana

 

 

nie pamiętam

 

 

a ty me marzenie jak samotność moja

stoisz w moim cieniu w mych schowany dłoniach

zawsze przy mnie w dźwięku szeleszczących kroków

myśli moje liczysz

i zapach wieczoru

wlewasz w serca dzbany

niespokojne drżenie

 

jesienią

nie pamiętam

że istnieją cienie

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

 

Wróciłam…. 850 km w nogach i 31 dni wędrówki którą niedługo opiszę z detalami! (tak, przeszłam więcej niż planowałam 🙂 ) A dziś tylko wiersz jesienny na przywitanie. 😉  Stęskiłam się….

 

Read Full Post »

 

Opowiem ci – Monaco moich marzeń

o tym że jest inny świat – zupełnie normalny

świat w którym dzieci usypiają kołysane oddechem matek

a zakochani tańczą po ulicach trzymając za ręce wiatr

konwalie przebijają słodki zapach Dolce Gabbana

a ludzie w zwyczajnych tramwajach zwyczajnie jadą do pracy

 

opowiem ci Monaco moich marzeń

o tym jak piękny jest wschód słońca nad łąką pełną maków

gdy sny wędrowców jak dmuchawce wzlatują

nad rozgrzaną ziemię

 

[poezja, foto © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

Read Full Post »

I purpurowy pada śnieg

na powiek biel i gwiazd bezsenność

jak zimą śmiech zmarzniętych warg

jak latem kwiat wpatrzony w ciemność

 

wyblakłych płatków drobny kształt

wciśnięty w kąt zmęczonych myśli

i kroki słów – słowa na wiatr

rzucone w sen ten co się wyśnił

 

czułość zraniona chłodem  rąk

i wciąż daleko do przystani

gdy purpurowy pada śnieg

gdy ogień dusze nasze pali

 

nie daj mi uciec zimą w cień

gdzie kończy się nasz koniec świata

wtul moje płatki w rąk swych dźwięk

nie daj mi zwiędnąć w środku lata…

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

Read Full Post »

życie jest

jak

lawendowa łąka

pod stopami w tańcu

chwile

śpiewem

rozkołysane

do miękkości serca

niebo pode mną niebo nade mną

palce na różańcu

nadzieja krucha jak lustro

miłość

bosa

jak

nędza

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

 

Read Full Post »

 

Kiedy na mnie patrzysz płoną moje oczy

pod rzęsami fiołkowo pupurowo modrze

jesteś wodą powietrzem i słońcem północy

drżąca prężąc się wdycham rozkwieconą wiosnę

 

kiedy na mnie patrzysz wiatr pod skórą tańczy

poruszony muzyką czułego spojrzenia

białe serca stokrotek zapach pomarańczy

drżąca pesząc się łapię letnie zapatrzenia

 

kiedy na mnie patrzysz opadają liście

moich smutków spętanych sznurem beznadziei

jesteś ciszą uśpioną szelestem i walcem

drżąca wtańczam się w duszę szalonej jesieni

 

kiedy na mnie patrzysz topi się niepewność

płatki śniegu wirują jak dźwięki w muzyce

zima staje się latem blask rozprasza ciemność

rozkwitają jak róże lodowe księżyce…

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

Read Full Post »

Older Posts »