Posts Tagged ‘jesień’

 

 

Tysiące kwiatów układasz na pościeli

w usypiającym blasku nagich świec

w zapachu światła bieli i czerwieni

na koniec świata chciałbyś za nią biec

 

a ja wpół kroku pomiędzy nią a tobą

rozdzieram ciszę bukietem złotych gwiazd

jej kroki śledzisz tajemną krętą drogą

dopinasz skrzydła duszom uśpionych miast

 

biegniesz jak wiatr po moich marzeń łąkach

tak delikatny jak dotyk mgielnych chmur

błękit mej skóry na róż różowych pąkach

po między nią a tobą dźwięków sznur

 

a ja wciśnięta w najbielszy kąt poduszki

przymykam oczy marząc by jeszcze raz

jak pod dotykiem czarodziejskiej różdżki

za rękę złapać upływający czas

 

tysięce kwiatów układasz na pościeli

muzyką róż mój sen jak skrzypek gra

w walcu rumieniec serca onieśmielił –

na końcu świata z nią… ona to ja…

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

 

Read Full Post »

J e s i e n n a   c z u ł o ś ć

deszczem spadły na liście z chmur

ciężkie kamiennym zamyśleniem

gorące wspomnieniem lata

rozedrgane potargane

krnąbrne chłodne

mokre drobiny

jesiennej

czułości

Z a k o c h a n i e

nie wiem jak to sie stało nie wiem kiedy i jak

zakochałam się w śpiewie traw

nie wiem czemu i po co nie wiem z czy pod wiatr

zakochałam się w tańcu traw

nie wiem gdzie spadła na mnie fala ciapła jak żar

zakochałam się w mowie traw

w mowie traw

J e s i e ń

po ustach ziemi jak parkiecie

tańczy szalona gnuśna jesień

pijana wiatrem złotem chciwa

niechciana latem zimą mściwa

tańczy i śpiewa smętne pieśni

zaciska palce trawy pieści

krwawiąc na zieleń plami świat

jak inercyjnie piękny kat

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

Read Full Post »

 

Kiedy na mnie patrzysz płoną moje oczy

pod rzęsami fiołkowo pupurowo modrze

jesteś wodą powietrzem i słońcem północy

drżąca prężąc się wdycham rozkwieconą wiosnę

 

kiedy na mnie patrzysz wiatr pod skórą tańczy

poruszony muzyką czułego spojrzenia

białe serca stokrotek zapach pomarańczy

drżąca pesząc się łapię letnie zapatrzenia

 

kiedy na mnie patrzysz opadają liście

moich smutków spętanych sznurem beznadziei

jesteś ciszą uśpioną szelestem i walcem

drżąca wtańczam się w duszę szalonej jesieni

 

kiedy na mnie patrzysz topi się niepewność

płatki śniegu wirują jak dźwięki w muzyce

zima staje się latem blask rozprasza ciemność

rozkwitają jak róże lodowe księżyce…

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

Read Full Post »