W gwiazdach

 

Wsparta o gwiazdy

blednę zgoła

(nikt w blasku gwiazd nie zdoła błyszczeć)

oczarowanie do okoła

marzeń najgłębszych milion ziszczeń

opuszczam oczy

noc pod stopą

(tęsknota znów się bawi ze mną)

pogrąża błękit w czerń i złoto

nie odchodź – zostań w gwiazdach ze mną

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

Opóźnienie

 

Szukam twoich oczu

twój śmiech  jak dzwonków dźwięk

dźwięk przebudzenia

 

jeszcze nie czas na dowidzenia

w kącikach ciszy wiatr rozwinął skrzydła

jak ptak który wiosną powraca

 

na pocałunek ostatni

będzie czas (nie teraz) jeszcze ci opowiem

jeszcze ci zaśpiewam

 

szukam twoich oczu

twój śmiech jak dzwonków dźwięk

dźwięk przebudzenia

 

 

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

Wstęp do wiosny

 

A ja się płatkami otwieram na wiosnę

i liści świeżością wtulam w wiotkie drzewa

i czekam

bezpieczna

na ptaków beztroskę

na wiatr co w obłokach jak słowik zaśpiewa

gedc0798 (1).jpg

A ty zapatrzony w me różane serce

(jak gdyby nie było innych na tej ziemi)

pachniesz

bzem i nadzieją

(najszczerszą pod słońcem)

na taniec po łące w uściskach promieni

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

 

Podczas mojej podróży po Meksyku odwiedziłam starożytną osadę Majów – Coba.

Coba oznacza „wody wiatrem kołysane”  i jest położona między Tulum w stanie Quintana Roo, i Valladolid w stanie Yucatan.  Otoczają ją dwie duże laguny. Coba rozciąga się na ponad 80 kilometrach kwadratowych.

Archeolodzy pierwszy raz dowiedzieli się o tym miejscu w połowie 1800 roku, ale gęsta dżungla, wojny kast i brak funduszy znacznie opóźniły penetrację tego  terenu.  Coba zamieszkiwana była przez ludność rolniczą. Dzięki urodzajnej ziemi i doskonałemu położeniu na szlakach handlowych z dostępem do morza, Coba kwitła i rozrastała się bardzo prędko.  Jej zaludnienie zwiększyło się do 50,000 mieszkańców pomiędzy 600 AD a 900 AD.

 

Ponad pięćdziesiąt ceremonialnych „białych dróg” (sacbéob) odkryto na terenie Coba.  Dziś jedynie szesnaście jest otwartach dla turystów i prowadzi do centralnego punktu – piramidy Nohoch Mul. Najdłuższy Sacbe ma ponad 100 kilometrów (62 mil) na zachód do miejsca Yaxuna niedaleko Chichen Itza.

 

 

Religia

Religia Majów była religią politeistyczną, czcili oni ponad 165 bogów. Bogowie ci byli podobni do ludzi – rodzili się, dorastali i umerali.  Według wierzeń Majów większość  dusz spędzać miała życie doczesne w podziemiach. Świat podziemny natomiast wypełniony był złymi bogami, reprezentowanymi przey jaguary, dzieci ciemności. Majowie wierzyli, że każda osoba posiada zwierzę za towarzysza a zwierz ten dzieli z nią duszę. Nazywano ich “Way’ ob”.

Tylko ci, którzy ginęli w czasie porodu lub którzy byli ofiarowani podczas religijnego obrzędu mogli uniknąć podziemia. Nic więc dziwnego że śmierć ofiarna ku czci bogom, uważana była za zaszczyt i wyróżnienie. Ofiary z ludzi dokonywane były rytualnym cięciem który doprowadzał do całkowitej utraty krwi.

~~~

Zdjęcia z pobytu w Meksyku gdzie byłam świadkiem tego rytualnego obrzędu.

[Fotografia © Malgosia Kobylinski, 2017]

Zostań – jeszcze nie jest za późno

 

w rękawach moich snów

zagrzebany

szukasz wrażeń niewinnie

szalony

jak wiatr który w przelocie

zdmuchnął

drzemiące w ciszy świece i

się zdumiewa

 

Zostań – jeszcze nie jest za późno

 

by marzyć

nasze twarze w obłokach

gwiazd

jak szczęście w tłumie

zgłodniałe

zauważenia – nie daleko nam

do siebie

ty niebo ja morze

w przypływie

 

dwa błękitne nienasycenia

 

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]

Trystan i Izolda

Mijamy się – my

cienie niespełnionej miłości

z twarzami przyprószonymi słońcem choć noc

ile jeszcze łez spadnie by zmyć ślad nas

ze szklanej powierzchni jeziora

w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy

zakochani w tańcu szafirowych kropel i gwiazd

woda w butach

ciągle zwalnia nasz bieg

jak to się stało że z tamtych chwil

pozostał jedynie dzwięk splatanych słów

i mgielna koronka wspomień na oczach i tak zamknętych

mijamy się – my

nieprzypadkowi

niepodzielni

nietuzinkowi

bohaterowie opowieści o niespełnieniu

ślepi na świat

chorzy na miłość

młodzi jak świt

starzy jak czas

gotowi by

opuścić ster

i

zginąć

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2017]