Myśli jak wiatr (5)

 

J e s i e n n a   c z u ł o ś ć

deszczem spadły na liście z chmur

ciężkie kamiennym zamyśleniem

gorące wspomnieniem lata

rozedrgane potargane

krnąbrne chłodne

mokre drobiny

jesiennej

czułości

 

 

Z a k o c h a n i e

nie wiem jak to sie stało nie wiem kiedy i jak

zakochałam się w śpiewie traw

nie wiem czemu i po co nie wiem z czy pod wiatr

zakochałam się w tańcu traw

nie wiem gdzie spadła na mnie fala ciapła jak żar

zakochałam się w mowie traw

w mowie traw

 

 

J e s i e ń

po ustach ziemi jak parkiecie

tańczy szalona gnuśna jesień

pijana wiatrem złotem chciwa

niechciana latem zimą mściwa

 

tańczy i śpiewa smętne pieśni

zaciska palce trawy pieści

krwawiąc na zieleń plami świat

jak inercyjnie piękny kat

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

 

 

Na ratunek różom

 

Bez niej nie ma nadziei blednie twarz i słońce

smak ‎zatraca słodycz słowo rodzi kolce

ręka się w pięść zaciska róży więdnie serce

żeglarz po morzu błądzi w wietrznej poniewierce

 

pisać o niej nie sposób milczeć o niej ‎boli

‎cisza się wbija w duszę samotność nie goi

‎ptaki milkną zdławione powietrza cierpieniem

bez niej bez jej powiewu życie zagubieniem…

 

lecz kiedy przyjdzie cichsza od westchnień wieczoru

zatańczy z wiatrem walca bez trudu bez oporu

lekkim motylim gestem rozwinie płatki różom

otworzy oczy ślepe zacisnie usta burzom

 

rozepnie skrzydla szczęścia ufna usiądzie w progu

(a żeglarz wiarę znajdzie ‎- z nią drogę do domu)

pozlepia co rozbite ‎załata co podarte

by w końcu wtargnąć w serce szaleńczo nieodparcie…

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

 

Sunflower fields

Jakże jesteście piękne słonecznikowe pola
pod niebem tak niebieskim w wiatru mocnych ramionach
uśmiechy ziemskich słońc wznoszą me myśli w górę
że droga stąd do tamtąd jest – dziś serce moje czuje

Poet Charms

Oh sunflower fields how beautiful you are

under the sky so blue in winds such tender arms

the smiles of earthly suns shine up – to make me see

the path from here to there from now to eternity

[poetry, photo © Malgosia Kobylinski, 2016]

View original post

Moje zachody…


Zachodzę gdy mój sen ma kolor różowy

 a myśli same kładą głowy na poduszki

IMG_20160708_220245Gdy skrzydła jeziora otulają fale

wiatr nie przenika drżących szczelin ciszy

IMG_20160709_220605IMG_20160709_220845

Gdy gwiazdy dryfując szukają przystani

jak żagle w ciemności  – świat jest senną wyspą

IMG_20160714_220251IMG_20160715_215817

Znurzona pięknem i wzruszona tobą zachodzę

za wspomnienia minionego dnia

słońcem okryta

[Poezja, fot © Malgosia Kobylinski, 2016]

Lawendowa łąka

życie jest

jak

lawendowa łąka

pod stopami w tańcu

chwile

śpiewem

rozkołysane

do miękkości serca

niebo pode mną niebo nade mną

palce na różańcu

nadzieja krucha jak lustro

miłość

bosa

jak

nędza

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

 

Cztery pory roku

 

Kiedy na mnie patrzysz płoną moje oczy

pod rzęsami fiołkowo pupurowo modrze

jesteś wodą powietrzem i słońcem północy

drżąca prężąc się wdycham rozkwieconą wiosnę

 

kiedy na mnie patrzysz wiatr pod skórą tańczy

poruszony muzyką czułego spojrzenia

białe serca stokrotek zapach pomarańczy

drżąca pesząc się łapię letnie zapatrzenia

 

kiedy na mnie patrzysz opadają liście

moich smutków spętanych sznurem beznadziei

jesteś ciszą uśpioną szelestem i walcem

drżąca wtańczam się w duszę szalonej jesieni

 

kiedy na mnie patrzysz topi się niepewność

płatki śniegu wirują jak dźwięki w muzyce

zima staje się latem blask rozprasza ciemność

rozkwitają jak róże lodowe księżyce…

 

[Poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]

Pachnące szczęście

 

Różowieje wybrzeże mojej codzienności

jak słońce które wzeszło na mej śpiącej skórze

leżąc w szczęściu po wieczność pachnącym i głodnym

w serce wplatam twe szepty magnolie i róże

 

[poezja © Malgosia Kobylinski, 2016]